DETOX Z TEAMI <3

Komentarzy: 0 |
| |

Pewnie większość z Was widziała już kilka moich wpisów dotyczących Teami na instagramie. Dziś postanowiłam się zebrać i spisać wszystkie swoje przemyślenia. Zacznę jednak od opisania zestawu, który zamówiłam. Chciałam zacząć od herbaty relax, ponieważ uwielbiam pić wieczorami melisę. Zdecydowałam się jednak na Teatox. Detox z Teami polega na 30-dniowym oczyszczeniu organizmu ze wszelkich toksyn w naturalny i delikatny sposób. Myślę że tego typu plan nie będzie żadnym problemem dla osób, które lubią pić herbatę-  potrafię pić różne herbaty nawet codziennie i trzymanie się kalendarzyka (niżej więcej info) jest bardzo proste.

Zacznę od opisania zestawu Teatox, który otrzymałam:

IMG_7864

W skład zestawu wchodzą dwie herbaty oraz kalendarzyk. Zamówiłam też bidon, dzięki któremu zabieram herbatę dosłownie wszędzie- długo trzyma ciepło oraz jest szczelny. Nie udało mi się jeszcze ani razu z niego wylać. Zestaw Teatox ma na celu pomoc w pozbyciu się toksyn z organizmu, zbędnych kilogramów, przyspieszenie metabolizmu, pozbycie się uczucia wzdęcia itd.

IMG_7867

Zamknięcie, dzięki któremu jest 100% szczelny 🙂

IMG_7869

Sitko, dzięki któremu nie musimy pić herbaty razem z fusami (co swoją drogą nigdy mi nie przeszkadzało). Jest dostępny w 7 różnych kolorach.

IMG_7870

Ale przejdźmy do samych herbat. Pierwsza z nich to Skinny- pije się ją codziennie rano i można ją zalewać kilka razy. Smakuje jak dobra zielona herbata, dlatego czasem dorzucam do niej coś extra aby wzbogacić jej smak. Na stronie Teami można przeczytać jaki jest jej dokładny skład. Jak widać są to same naturalne sprawy 🙂 Opakowanie ma starczyć na 30 dni (jedna porcja to jedna łyżeczka na kubek wody), ale wg. mnie starczy na o wiele dłużej. Należy ją pić z samego rana (najlepiej po szklance wody), ponieważ jest odpowiedzialna za pobudzenie metabolizmu.

IMG_7872

Druga z nich to Colon. Ma zdecydowanie mniej przyjemny smak i do dziś nie udało mi się jej „ulepszyć”. Pije się ja wieczorem przed snem i jest odpowiedzialna za oczyszczanie. W opakowaniu jest 15 torebek, więc pijąc ją co drugi wieczór starczy na cały miesiąc. Na stronie teami można przeczytać jej dokładny, tak samo naturalny jak w przypadku pierwszej herbaty skład.

IMG_7874

W zestawie znajduje się kalendarzyk- wykreślając kolejne dni bardzo łatwo można się trzymać planu. Zawiera on też kilka przydatnych wskazówek dotyczących detoksu.

IMG_7871

Spisuję swoje przemyślenia po ponad połowie miesiąca detoksu. Chciałam to zrobić dopiero po pełnym miesiącu, ale efekty zauważyłam już po niecałym tygodniu. Dlatego następne wnioski pojawią się jakiś czas po zakończeniu detoksu- jestem ciekawa czy efekty będą w miarę trwałe.

Pierwsze co zauważyłam, to utrata 2 kilogramów. I to nie „wahających” się 2 kilogramów. Nadal się waham, ale w niższym „przedziale”. Dodam, że jem tak samo jak wcześniej.

Drugie co zauważyłam i co mi się baaardzo podoba to poprawa mojej cery. Jeśli coś się działo- zostało zaleczone bez żadnych zabiegów (oprócz codziennej, zwykłej pielęgnacji), poza tym nie powstało nic nowego. Ogólnie to chodzę bez makijażu o wiele częściej 🙂

Kolejna rzecz- nie czuję już potrzeby picia kawy z rana. Dlatego piję ją o wiele rzadziej, co zawsze jest dużym plusem.

Jeśli chodzi o pomoc przy innych problemach, to ciężko mi się wypowiedzieć- jem dość zdrowo i nie mam żadnych problemów z żołądkiem itd. Czytałam jednak wiele bardzo pozytywnych opinii innych klientów Teami.

Wnioskując: Zdecydowanie polecam detox w przyjemny, herbaciany sposób. Czuję, że za miesiąc- dwa zacznę raz jeszcze. Jeśli też chcielibyście wypróbować Teatox, mam dla Was prezent 🙂

10ff

Przy użyciu kodu „KASIA10” na zakupy w sklepie www.teamiblends.co.uk otrzymacie 10% zniżki!

x