Grudzień 2013- ulubieńcy

komentarzy 18 |
| |
Po długiej przerwie zapraszam na ulubieńców. Listopad przeleciał mi tak szybko, że pamiętam go tylko ze zdjęć:) Obiecuję systematyczność!
Lakier do paznokci rich color od Golden Rose
Opis producenta: „Wygodny, szeroki pędzelek umożliwia równomierne rozprowadzenie lakieru, nie pozostawiając smug. Już jedna warstwa zapewni idealne krycie i wysoki połysk. Długotrwała formuła gwarantuje trwałość lakieru, czyniąc go bardziej odpornym na odpryskiwanie i wszelkie uszkodzenia mechaniczne.”
Dostałam go od siostry razem z kilkoma lakierami z kolekcji Carnival. Szalonych brokatów na razie nie testowałam, ale w czerni jestem zakochana. Myślałam, że nie użyję już innej niż tej od Essie, ale lakier od GR jest dokładnie taki jakim reklamuje go producent. Jedna warstwa, zero poprawek, szybkie wyschnięcie. 
Bardzo zdziwiła mnie cena- 6,90 zł. Wyczuwam zakupy na zapas:)
Bardzo polecam, dla mnie 5/5
Flushed od Urban Decay
W skład paletki wchodzi bronzer, róż i rozświetlacz. W okresie jesienno-zimowym odcień mojej skóry jest bardzo niebezpiecznie zbliżony do koloru ścian, dlatego bez lekkiego podkolorowania nie ruszam się z domu. Nie jestem fanką konturowania twarzy, a dzięki flushed bardzo łatwo tworzę naturalne rumieńce:) Jedyny minus to trwałość- po kilku godzinach poza domem muszę się „poprawić”. Dla mnie nie jest to żaden problem bo kosmetyczkę mam ze sobą zawsze i wszędzie. Cena (30$) nie odstrasza dzięki wydajności- używam go już bardzo długo i wiem,  że jeszcze długo się z nim nie rozstanę.
5/5
Kredka do brwi ze szczoteczką od Avon
Produkt, do którego wróciłam „po latach”- po kupieniu na allegro używałam jej prawie codziennie, aż zaczęła się potwornie łamać. Tym sposobem stemperowałam pół kredki, bez żadnego rezultatu. Dopiero temperówka z Sephory, o której pisałam w ulubieńcach października dała sobie z nią radę. Jak widać zostało mi jej niewiele, a szkoda bo produkt został wycofany. Mam nadzieję, że jeszcze się pojawi, bo kredka ma fantastyczny odcień dla blondynek i niezłą trwałość. 
4/5
Podkład  Vichy Aerateint pure
Opis producenta: „Podkład w kremie Aerateint Pure wtapia się w skórę i sprawia, że wszystkie drobne niedoskonałości na twojej skórze znikają. Wychwyca i zatrzymuje wodę, dzięki czemu długotrwale nawilża skórę, zapewniając jej pełen komfort. Nawet najbardziej sucha skóra staje się gładsza, a cera nabiera zdrowego blasku.”
Produkt, który używam, gdy nie mam żadnych problemów ze skórą. Delikatnie matuje, bardzo przyjemnie nawilża, ujednolica koloryt skóry ale nie kryje niedoskonałości. Czytałam wiele negatywnych opinii na jego temat i zgadzam się z tym, że nie utrzymuje się aż 12 godzin i że nie ukrywa niedoskonałości. Za to na „lepsze dni” lub na lato jest jak znalazł. Ostatnio stosuję go dość często, bo obraziłam się na mocny, zapychający makijaż. 
Można wybrać jeden z 5 odcieni (mój to Ivory 23), a 30 ml produkt kosztuje ok 70 zł.
Moja ocena to 4/5
Mastodon- The Hunter. Wydana parę lat temu, jedna z moich dwóch ulubionych płyt tejże grupy. Nie jest to kolejny krążek lecący jednostajnie w zadymionym pubie, ale coś  specyficznego, nieprzeciętnego i zapadającego w pamięć. Polecam każdemu, kto chociaż trochę lubi mocniejsze brzmienia
Dla mnie 10/5
Większość rzeczy, które pokazałam w tym miesiącu to takie, do których wróciłam po czasie- nie inaczej jest z literaturą. Po raz 5267 wróciłam do „Księcia” Machiavellego. Autor przedstawia w nim najlepszy sposób sprawowania władzy i profil przywódcy idealnego. Przyjemnie się czyta, polecam:)
Mam nadzieję, że podobał Wam się dzisiejszy wpis- dajcie znać co sądzicie o moich ulubieńcach:)
  • z tej serii GR mam miętowy i beżowy, niestety ale beż utrzymuje się nie całe 3 dni 🙁 a miętowy prawie 4. A jak z trwałością czarnego?;)

  • GR rich color to chyba moje ulubione lakiery – uwielbiam ich pędzelki, tempo wysychania, krycie oraz trwałość (u mnie z drobnymi poprawkami 7-8 dni!) i do tego ten połysk:) w tej cenie – to najlepsze lakiery na świecie!

  • Też ma kilka lakierów z tej serii GR i rzeczywiście czarny jest najlepszy, najdłużej trzyma się na paznokciach 🙂

  • Kurcze, a zawsze myślałam że Golden Rose to marna marka. Gdzie można je znaleźć w Warszawie? W Arkadii nie widziałam? Może w innym CH?

    • Z tego co pamiętam można było je kupić przy metro ratusz arsenał, pod blue tower.

    • W tesco Górczewska na pewno jest stoisko i w CH wileńska chyba nadal jest sklepik 😀

  • bardzo mi się podoba twój blog wpisy :* http://joannaisztar.blogspot.com/

  • muszę sięgnąć po ta książkę 😀

  • uwielbiam te lakiery!!:)

  • Wejcie bo mam nowa serie ./Andzia

    http://andziablogangelika.blogspot.co.uk/ + chcialaby pani wystompic w tej seri.

  • miałam i bardzo lubiłam tan czarny lakier golden rose

  • Golden rose to jedna z moich ulubionych marek, jeśli chodzi o lakiery! / kingahuczko.blogspot.com

  • Ja też uwielbiam lakiery z Golden Rose. Mam ich sporo, jednak niektóre muszę przyznać są jakieś „wybrakowane” pod takim względem, że nie rozprowadzają się tak dobrze na paznokciu i wyglądają znacznie gorzej…. Ale może to też kwestia mojej płytki paznokciowej 🙂

    http://www.rosee-hirst.blogspot.com

  • Hejka! Uwielbiam Twojego bloga! <3 Tak ładnie piszesz :3 Też zaczynam, może zajrzysz? 🙂 http://areyouvintage.blogspot.com/

  • Lakiery z GR są również moimi ulubieńcami – począwszy od lakierów piaskowych – które nie dość że są szybkoschnące to również bardzo długo utrzymują się na paznokciach, z serii rich color mam w kolorze czarnym i turkusowym, natomiast z jolly lewels kolor 101 i 102. Bardzo fajnie wygląda właśnie połączenie lakierów serii rich color z serią Jolly Jewels – w szczególności polecam wszelkie połączenia z czarnym lakierem:)
    Również byłam zaskoczona ceną: po 6,90 – rich color, zas po 11,90- jolly Jewels. Przy zakupie 4 lakierów otrzymałam nawet rabat 15% 😉

  • hej Kasiu, skąd zamawiałaś NAKED? Planuję zakup ale boję się podróbek w internecie i chciałabym zamówić ze sprawdzonego źródła. Pozdrawiam!