Październik 2013- ulubieńcy + wyniki rozdania ShinyBox

komentarzy 8 |
| |
Po opublikowaniu wrześniowych ulubieńców spotkałam się z pozytywnymi opiniami, dlatego dokładnie miesiąc później zapraszam na ulubieńców października:)
Vichy Dermablend, podkład w kompakcie
„Wysoki poziom krycia. Bez efektu maski. Odporny na ścieranie. Naturalny efekt. Nawet dla skóry wrażliwej. Wskazania: krycie drobnych do poważnych zmian skórnych: niejednolity koloryt skóry, zaczerwienienie, ciemne plamy..”
Wyczytałam nawet, że jest wodoodporny, co się potwierdziło podczas wczorajszej ulewy:) Nie mam większych problemów ze skórą, więc ciężko mi napisać, czy rzeczywiście kryje wszelkie niedoskonałości. Mogę szczerze przyznać, że jako jeden z niewielu podkładów wytrzymał na mojej twarzy cały dzień, bez konieczności poprawek. Wyrównał koloryt, zmatowił, przetrwał wspomniany deszcz- jestem na tak i już wiem, że kupię następny:)
Moja ocena to 5/5
Phenome Rebalance hair wash
„Szampon do włosów przywracający równowagę skóry głowy
Delikatny preparat do codziennego mycia każdego rodzaju włosów. Opracowany na bazie bezpiecznych czynników myjących, organicznych ekstraktów oraz ekologicznych wód roślinnych, skutecznie oczyszcza z naturalnych zanieczyszczeń oraz środków do stylizacji, bez wysuszania skóry głowy. Przywraca optymalną równowagę i rewitalizuje. Włosy stają się miękkie i elastyczne, podatne na układanie.”
Pierwszy raz się z nim spotkałam we wrześniowym ShinyBoxie. Podobnie jak resztę miniaturek, trzymałam  go na wyjazd, itp. Gdy pewnego dnia okazało się że skończył mi się szampon cholernie się ucieszyłam na jego widok. Spodziewałam się czystych włosów, skończyło się na czystych włosach i zakupach. Zostawia naprawdę intensywne wrażenie odświeżenia. Jego jedyny minus to wysoka cena (79zł za 200 ml), za którą muszę odjąć 1 punkt.
Moja ocena to 4/5
Sephora– temperówka do kredek
Niestety nie znalazłam jej na stronie, ale obojętnie co obiecywał producent- jest boska. Nigdy nie zwracałam uwagi na takie szczegóły jak wygodne temperowanie kredek, zawsze używałam albo zwykłej szkolnej albo (oboże) noża bosmańskiego. Gdy pierwsze potrafiło połamać kredkę około piętnastu razy, nóż ucinał około pół na raz. To małe cudeńko poleciła mi siostra i jestem bardzo zadowolona. Kosztuje paręnaście złotych a bardzo przyśpiesza i umila pracę.
Moja ocena to 5/5

Wiedźmin 2- Zabójcy królów
Chętnie podjęła bym się napisania recenzji tak ciekawej pozycji, jednak zostawię to specjalistom 🙂 Od siebie dodam że to już kolejna część gry o Geralcie która mnie tak wciągnęła. Nie zawiodłam się ani na fabule ani grafice. Uprzyjemniła mi wiele wieczorów (na szczęście część z nich była „chora”, więc zasiadałam do komputera bez wyrzutów sumienia).
Korn- The Paradigm Shift
Dzięki Karolinie znam całą dyskografię Korna, ale to jest pierwszy album który tak mocno do mnie trafił. Po przesłuchaniu go podczas jednej z naszych samochodowych wypraw zaopatrzyłam się we własny i tym samym mój pierwszy cd tegoż zespołu. Czekam na kolejny koncert 🙂
Bardzo rzadko bywam w Starbucks, a kilka ostatnich wizyt nie było warte zapamiętania. Parę dni temu, przed seansem „Maczety” (idźcie do kina, to jest super:D), Karolina namówiła mnie na Pumpkin spice latte. Napiszę jedno- dobre jak cholera, nawet na sojowym mleku 🙂
A na koniec coś na co wiele osób czekało, czyli wyniki rozdania ShinyBox ! Wybór był naprawdę ciężki, nie spodziewałam się aż tylu komentarzy. Bardzo żałuję, że nie mogę wysłać pudełka każdej (i każdemu!) z Was, ale będą kolejne rozdania:)
Pudełka trafią do:
1. Daria Roszak (między innymi za docenienie mojego stylu pisania:) )
2. Klara Wardyn (za pomysł na tagi- myślałam już o tym i nie mam pojęcia czemu jeszcze ich tu nie ma:) )
Gratuluję dziewczynom i proszę o kontakt na kesencja@gmail.com w sprawie wysyłki.
Mam nadzieję, że październikowi ulubieńcy przypadną Wam do gustu. Zapraszam na następnych już za miesiąc!
  • Muszę podziękować Karolinie za udostępnianie Twojego bloga! Kolorówka jak i pielęgnacja przybliżone w moje gusta. Pozdrawiam! 🙂

  • Uwielbiam tą drugą część Wiedźmina! Już nie mogę się doczekać następnej 🙂

  • Pumpkin spice latte niestety mocno mnie rozczarowało, ale może dlatego, że nie lubię słodkiej kawy 🙁

  • Ja kupiłam Wiedźmina 2 od razu po premierze i później okazało się, że muszę do niego dokupić komputer ;D Ale jako maniaczka wszystkiego co dotyczy powieści Sapkowskiego nie mogłam się oprzeć i gdy kupiłam odpowiedni sprzęt połknęłam całą grę w niecałe 3 dni. Na szczęście miałam wtedy wolne 😀

  • łaaaa lubię tego posta!!

  • Jestem wdzięczna Twojego siostrze za pokazanie Ciebie. Twoje posty czyta się szybko, łatwo i z przyjemnością. Sama zaczynam i mam nadzieję, że kiedyś chociaż w połowie osiagne to co Ty. Wspaniały blog, polece koleżankom 😉

  • Kurcze, zastanawiałam się wczoraj nad tym dyniowym latte, ale w końcu wzięłam waniliowe, bo nie było ciasta dyniowego. Może to i dobrze, skoro podobno jest słodkie, a ja kawy z cukrem nigdy, przenigdy (!) nie łączę 😉